» 
Fabryka sklejek w Mostach 1926-1939
Tu był kiedyś młyn
» Bejsce
» Bełchów
» Borowiec
» Brzeziny
» Brzeźnica Nowa
» Chocianowice
» Cielętniki
» Działoszyn
» Dzierzgów
» Fałek
» Góra
» Grocholice
» Idzikowice
» Jeżów
» Kielce
» Kochanów
» Koniecpol
» Kotuszów
» Kuryłówka
» Lelów i Biała
» Łomża
» Łowicz
» Maluszyn
» Mosty
» Nasielsk
» Ogonowice
» Opoczno
» Pabianice
» Parzniewice
» Pilczyca
» Piła nad Czarną
» Przedbórz
» Rożenek
» Ruda Pabianicka
» Rzgów
» Sarnów
» Skierniewice
» Sulejów
» Szczawin Kośc.
» Ważne Młyny
» Włoszczowa
» Wola Kazubowa
» Wólka Jeruzalska
» Wroników
» Zgierz

Spółka Bracia Konopaccy Przemysł Drzewny i Fabryka Dykt powstała w 1925 roku z kapitałem zakładowym 500000 złotych. Jej założycielami byli dwaj bracia Ignacy i Wacław Konopaccy, młodzi przemysłowcy drzewni z ponad dziesięcioletnim zasobem praktyki tak przemysłowej jak i handlowej. Doświadczenie w produkcji dykt zdobyli w fabryce w Szczuczynie, początkowo dzierżawionej, a potem odkupionej od księcia Druckiego-Lubeckiego. Fabryki dykt w Mostach i Szczuczynie były przedsięwzieciem rodzinnym. Pracowali w różnych okresach razem ze swoimi braćmi Antonim, Tadeuszem, Janem, Józefem, Karolem i Stanisławem. Dwaj ostatni mieli składy sprzedaży drewna i dykt w Warszawie przy ulicy Grzybowskiej.

Widok fabryki od strony rzeki Niemen Wszystkie elementy drewniane samolotu RWD-5 były marki Kopak

Pod budowę fabryki dykt zakupili 33 hektarowy teren w Mostach, niedaleko Grodna w województwie białostockim. Miejsce było wybrane trafnie, ponieważ Mosty są położone niedaleko węzła kolejowego Grodno-Baranowicze-Lida, w pobliżu trzech spławnych rzek Niemna, Szczary i Zelwianki. Do fabryki doprowadzili bocznicę kolejową oraz wybudowali własną elektrownię. Fabryka w Mostach ruszyła jesienią 1926 roku, wyposażona w najbardziej nowoczesne maszyny, wzorowane na podob- nych zakładach amerykańskich. Zapotrzebowanie na dyktę było ogromne. Dlatego już na początku 1928 roku bracia Konopaccy mogli sobie pozwolić na podjęcie dużych inwestycji. Drugi komplet maszyn został uruchomiony już w maju. W listopadzie stanął komin wysoki na 50 metrów. Wykończono równiez budynek przy fabryce, magazyn oraz kotłownię na cztery kotły. Nowe maszyny oraz wszystkie inwestycje pozwoliły na zdwojenie produkcji.

Zasadniczym surowcem używanym do produkcji sklejki była olcha (60%) i brzoza (40%), oraz dąb na boazerie. Początkowo wyrabiali tylko sklejki klejone na mokro z użyciem kleju kazeinowego, potem z dodatkiem kleju na bazie albuminy. Do produkcji dykt wysokiej jakości, łączonych na zimno, Konopaccy używali do 1938 roku wyłącznie kleju bakelitowego w postaci błony, sprowadzanej z Niemiec. Dopiero w początkach 1938 w drodze doświadczeń uzyskali własny płynny klej bakelitowy pod nazwa Kopalit. Kopalit był produkowany na miejscu przez austriackiego chemika Franza Hollera. Kiedy okazało się, że łatwiej było o dostawę albuminy z istniejącej w rejonie Krakowa firmy Bakutil, rozpoczęli produkcję kleju albuminowego w Prądniku Czerwonym, obecnie dzielnicy Krakowa. Tam w 1935 roku nabyli mały obiekt, nad którym nadzór sprawował Jan Konopacki, lekarz weterynarii, brat właścicieli fabryki.

Fabryka w Mostach była w ówczesnej prasie stawiana za wzór udanej polskiej inwestycji na białostocczyźnie. Podkreślano dobre rozplanowanie, jak równiez nowoczesne wyposażenie, które stawiało fabrykę w rzędzie czołowych wytwórni dykt nie tylko w Polsce, lecz i na kontynencie europejskim. W 1929 roku firma wypuszczała rocznie 600 wagonów dykt, z czego prawie 90% szło na eksport do państw europejskich, następnie do republik południowo-amerykanskich, do Indii i kolonii francuskich i angielskich oraz częściowo do Stanów Zjednoczonych. Fabryka w Mostach zatrudniała 300 robotników.

Przy fabryce powstała osada Mosty Przyfabryczne, w której mieszkała większość pracowników fabryki. Wacław i Ignacy zorganizowali pięcioklasową szkołę podstawową, zapewnili pracownikom opiekę lekarską, założyli aptekę, pocztę, bibliotekę, a potem nawet kino. Robotnikom przydzielali działki pod budowę domów. Fabryka nieodpłatnie zaopatrywała osadę w prąd elektryczny.

Sprawy szły doskonale aż do momentu wielkiego kryzysu z lat 1929-1934. Załamanie funta szterlinga spowodowało całkowitą utratę kapitału obrotowego. W tym okresie Konopaccy o mało nie zbankrutowali. Mimo, że pracowali bardzo ciężko i na warunkach bardzo niedogodnych, musieli się uciec do zakupu surowców finansowanego z kapitałów prywatnych. Ale po jakimś czasie doszli znów do własnego kapitału obrotowego. Pracowali bardzo wydajnie i efektywnie do czasu pożaru fabryki w 1935 roku. Wacław Konopacki często powtarzał, że fabryka dykt i tartak musi się co jakiś czas spalić i żadne przepisy bezpieczeństwa przeciwpożarowego nie pomogą. Cała sztuka w tym, żeby pożar nie był za często. W tym czasie firma Braci Konopackich była już uznana za jedną z najlepszych polskich inwestycji na wschodnich rubieżach i Bank Panstwowy udzielił jej długoterminowej pożyczki amortyzacynej na szybką odbudowę. Jesienią 1935 roku zakończono budowę nowoczesnego pawilonu o powierzchni 1020 m2. W 1936 roku obrót fabryki wynosił 2 600 000 złotych, a zatrudnienie wzrosło do 510 robotników i 35 osób personelu technicznego. Produkcja obejmowała meble drewniane, dykty zwykłe, wodoodporne i lotnicze, klejone na zimno. Fabryka miała swoje przedstawicielstwa, oddziały i biura sprzedaży w Gdańsku (firma Eugen Blioch), Warszawie (firma Janor) i Mediolanie oraz reprezentowała firmę niemiecką Th.Goldschmidt A.G. z Essen.

Fabryki w Szczuczynie i Mostach były w dwudziestoleciu jedynymi producentami sklejek lotniczych w Polsce. Szacuje się, że w latach 1930-1939 wyprodukowano łącznie co najmniej 2000 sztuk samolotów o konstrukcji drewnianej lub mieszanej (drewno-stal) z użyciem sklejek z Mostów. Ponadto w tym samym czasie zbudowano 1370 szybowców z użyciem dykt z tego samego zródła. Bracia Konopaccy współpracowali między innymi z warsztatami lotniczymi, gdzie powstał samolot turystyczno-sportowy RWD-5, słynny z późniejszego przelotu Stanisława Skarżynskiego nad Atlantykiem, natomiast Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura na samolocie sportowym RWD-6 zwyciężyli w międzynarodowych zawodach Challenge 1932. Samolot RWD-9 z tej samej serii zajął dwa pierwsze miejsca podczas Chalenge 1934. Na przełomie 1937 roku fabryka podjęła się wykonania specjalnie zakrzywionych arkuszy sklejki brzozowo-bakelitowej do pokrycia kadłuba pierwszego polskiego dwusilnikowego samolotu treningowego PWS-33 Wyżeł. Samolot zaprojektowany w Podlaskiej Wytwórni Samolotów przez inżyniera Władysława Czerwińskiego był pierwszym drewnianym samolotem o konstrucji półskorupowej. Już w grudniu 1938 roku pokazano jego prototyp na XVI Miedzynarodowym Salonie Lotniczym w le Bourget pod Paryżem, gdzie wzbudził ogromne zainteresowanie ze względu na ciekawą konstrukcję.

Myśl techniczna firmy Bracia Konopaccy, dotycząca zastosowania sklejki formowanej przestrzennie w samolotach, została w czasie II wojny światowej przeniesiona przez inżyniera Czerwińskiego do Kanady, gdzie w 1941 roku został kierownikiem grupy konstrukcyjnej w wytwórni samolotów de Havilland of Canada. Czerwiński wprowadził do produkcji elementy samolotów NA-66 Harvard II, Anson i DH98 Mosquito, wykonane ze sklejki kształtowanej na gorąco. W 1942 roku Czerwiński założył własną firmę Canadian Wooden Aircraft w Toronto, która wytwarzała ze sklejki chwyty powietrza i odrzucane zbiorniki na paliwo do samolotów myśliwsko-bombowych DH98 Mosquito, które przez całą wojnę były używane przez armię amerykanską.

Nadszedł wrzesień 1939 roku. Fabryka została zbombardowana przez lotnictwo niemieckie już pierwszego dnia wojny o godzinie 5.40 rano. Uszkodzenia były niewielkie, zniszczona została tylko szpulkarnia, gdzie przerabiano obrane uprzednio środki pni na szpulki do nici. Robotnicy nie zmobilizawani do wojska zaczeli sami odbudowywać fabrykę. W połowie września wkroczyli sowieci i przejęli zarząd nad zakładem. Dyrektorem został Rosjanin Atnicki. Fabryki w Mostach i Szczuczynie, funkcjonowały przez cały czas wojny. Obecnie fabryka nazywa się Mostodrew i są w niej produkowane meble i elementy stolarki budowlanej. Ma swoją stronę internetową w jezyku rosyjskim: http://www.wood.by. Zatrudnia 4000 robotników. W maju 1999 roku przyjechała do Polski delegacja pracowników fabryki z zamiarem zebrania i przygotowania materiałów do fabrycznego muzeum. Otrzymali zdjęcia i informacje o rodzinie Konopackich oraz o budowie fabryki. Muzeum zostało założone z ich własnej inicjatywy i istnieje do dziś.

Bracia Konopaccy pochodzili ze skromnej rodziny młynarskiej. Majątek zdobyli dzięki ogromnej pracowitości, inicjatywie, solidności i wierzyli do końca, że sukces można osiągnąć przez uczciwą pracę indywidualną. W 1939 roku stracili cały dorobek życia. Ci, którzy przeżyli okres wojny (1939-1945), nie potrafili znaleźć dla siebie miejsca ani w polskiej komunistycznej rzeczywistości powojennej, ani w drapieżnym świecie społeczeństw Argentyny czy Australii, gdzie XIXto wieczne zasady solidności kupieckiej już dawno poszły do lamusa. Tylko optymizm i wiara w sukces dodawały im sił, żeby znów i jeszcze raz poderwać się do działania. Na trzy miesiące przed śmiercią Tadeusz pisał: Mam 70 lat i nie mam majątku, ani pieniędzy, ale nadzieję, że jeszcze może coś zrobię. Podobnie Ignacy jeszcze w grudniu 1956 roku oznajmiał: Od nowego roku zamierzam uruchomić własny interes. Los chciał inaczej.

Wacław Konopacki (1885-1950), aresztowany przez władze sowieckie był zmuszony do kontynuowania produkcji. W trakcie próby ucieczki do Rumunii został zatrzymany na granicy i w marcu 1941 roku skazany na 8 lat łagru. Wyjechał z Rosji do Teheranu z Armią gen. Andersa. Zmarł w biedzie w Sydney w Australii.

Ignacy Konopacki (1893-1957) uciekł do Wilna, gdzie nawiązał kontakt z władzami sowieckimi i próbował odzyskać zarząd nad fabryką. Po wkroczniu Armii Czerwonej na Litwę w czerwcu 1940 roku, uciekł do Kowna, a stamtąd przez zieloną granicę do Prus i Generalnej Gubernii. Po wyzwoleniu w Polsce Ludowej próbowal odtworzyć spółkę Bracia Konopaccy. W 1948 roku został aresztowany i skazany w sfałszowanym procesie na 8 lat więzienia za szkodnictwo gospodarcze. Zwolniony na mocy amnestii w 1953 roku, zmarł w Krakowie.

Antoni Konopacki (1899-1967) równiez schronił się w Wilnie, gdzie uzyskał obywatelstwo litewskie. W lipcu 1940 roku przez Kowno, Prusy przedostał się do Generalnej Guberni. Po wyzwoleniu dostarczał drewno do fabryki wagonów Pafawag. W tym samym sfałszowanym procesie co jego brat Ignacy został skazany na 12 lat więzienia. Po amnestii żadna firma państwowa nie chciała go zatrudnić. Zmarł we Wrocławiu.

Tadeusz Konopacki (1896-1967) po odsprzedaniu swoich udziałów w Szczuczynie w 1935 roku, prowadził różne interesy na własną rękę. W 1940 roku przedostał się do Argentyny, gdzie budował fabryki sklejek najpierw na północy w prowincji Salta, a potem jako pierwszy na Ziemi Ognistej. Zbankrutował oszukany przez włoskich wspólników braci Finocceti. Zmarł w Bella Vista koło Buenos Aires w Argentynie.

Jan Konopacki (1889-1945) okres okupacji niemieckiej przetrwał w Krakowie. W grudniu 1944, tuż przed wyzwoleniem, został aresztowany przez Gestapo. Zginał w obozie koncentracyjnym Mittelbau-Dora.

Józefowi Konopackiemu (1902-1945) nie udało się zbiec przez zieloną granicę do Generalnej Gubernii. Okres okupacji sowieckiej przetrwał na wsi w lasach niedaleko Grodna. Za pomoc oddziałom AK został osadzony przez Niemców w obozie koncentracyjnym Stutthof. Zmarł kolo Rybna Kaszubskiego, pędzony ze współwięźniami w tak zwanym marszu śmierci.

Karol Konopacki (1897-1944) uciekł z Mostów do Warszawy od razu we wrześniu 1939 roku. Został zastrzelony w czasie Powstania Warszawskiego.

Stanisław Konopacki (1891-1963) prowadził swój przedwojenny punkt sprzedaży drewna do 1948 roku. Potem pracował jako magazynier. Zmarł w Warszawie.

Barbara Kłosowicz-Krzywicka

Projekt i wykonanie Barbara Kłosowcz
© Zdjęcia: archiwa Konopackich